strefa tekstu
ks. Andrzej Zwoliński
Sekta w polityce
Chociaż obserwatorzy twierdzą, że ze względu na wielkie zróżnicowanie i małą liczebność sekty nie mają szansy wywrzeć istotnego wpływu na porządek polityczny, to jednak ich obecność pociąga za sobą liczne konsekwencje.
Cel: zmiana systemu społecznego
Najczęściej swoją obecność w polityce sekta tłumaczy użyciem jej jako narzędzia do pełnej realizacji swych zamierzeń i celów doktrynalnych. Jest to swoistego rodzaju sekciarska próba klerykalizacji życia politycznego.
Kościół Zjednoczenia wyraźnie stwierdza, że chce ustanowić teokrację - społeczeństwo skoncentrowane na Bogu, akceptujące i żyjące zgodnie z Bożymi zasadami objawionymi przez Sun Myung Moona.
Po śmierci w 1977 roku Swami Prabhupada kierownictwo Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny przeszło w ręce jedenastu "Succesor Guru" - guru spadkobierców, którzy podzielili między siebie zarządzanie sektą na całym świecie. Obecnie mniej niż połowa z nich jest związana z ruchem Hare Kryszna, większość utworzyła bowiem własne sekty. Dnia 11 października 1979 roku "Jego Boska Łaskawość" Harkesa Swami Maharaja Visnupada stał się acaryą (namiestnikiem) na terenach: Niemiec, Skandynawii, Szwajcarii, Austrii, Węgier, Polski, byłej CSRS, byłej Jugosławii, Bułgarii, Rumunii, krajów byłego ZSRR, jak również Libanu, Egiptu, Syrii, Jordanii, Kuwejtu, Bahrainu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Podstawowym zadaniem Visnupady, obok rozwoju świadomości Kryszny, jest wprowadzenie na zarządzanym przez siebie obszarze systemu społecznego, który określa jako "wola najwyższego boga": Najwyższy Pan życzy sobie wprowadzenia swego doskonałego systemu społecznego (Varnasrama-dharma) jako standardowej formy organizacji ludzkiego społeczeństwa. Prosty lud - zdaniem Visnupady - zostanie porwany ideą i pójdzie za acaryami, ponieważ doświadczy, że nie ma sensu dręczyć ograniczonego umysłu w celu stworzenia innego systemu [niż kastowy]. Z kolei przełożeni ruchu ze swej strony znajdą odpowiednich ludzi i wykształcą ich w kierowaniu i rządzeniu społeczeństwem.
Zapewne polityzacja życia społecznego spowodowana wybuchem pierwszej wojny światowej sprawiła, że Badacze Pisma Świętego, nazwani później Świadkami Jehowy, zaczęli nazywać Kościół ("Ciało Chrystusowe", "maluczkie stadko") rządem Bożym ("rządem Królestwa Bożego", "niebiańskim rządem"). Rusell w jednym z ostatnich tekstów tak pisał o tym "rządzie": Od wieków sprawiedliwi mężowie i niewiasty pragnęli ustanowienia rządu sprawiedliwego, w którym zabójstwo i zło nie znane, rząd, który by równo uprawniał na akuratnej sprawiedliwości wszystkich, a nie czynił względów specjalnych dla nikogo, rząd, w którym nie potęga, ale zasługa jest wynagradzana, rząd pobudzony miłosnym pragnieniem czynienia wszystkim dobrze. Obecnie pojęcie "rządu Bożego" całkowicie wyparło z nauki Świadków Jehowy pojęcie "Kościoł".
Dla przyszłej realizacji swej nauki sekta Scjentology, znana również jako Kościół Nauki o Wiedzy, założyła paramilitarną Organizację Morską. Jej członkowie przechodzą szkolenie wojskowe i podpisują zobowiązanie, że będą służyć w tych oddziałach przez bilion lat.
|
|
Dodaj komentarz»
polityka i kościół - 26 stycznia 2009 22:23:28
Nie sekty oczywiście nie wpływają obecnie na politykę... Dopiero mogą wpłynąć. Jasne. A KK to co rob ... »
DPMS
Bosko.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii
zamieszczanych na stronie

